Wyższe Seminarium Duchowne w Gościkowie - Paradyżu
Gościkowo 3 66-200 Świebodzin
Telefony : Centrala 683811021
Kancelaria rektorska 683820887   Biuro administracyjne: 683811108

Wielki pożar 1633 r. i odbudowa opactwa

Wielki pożar 1633 r. i odbudowa opactwa

kl. Damian Ślemp
Odsłony: 5181

 

Na początku XVII w., dzięki sprzyjającej koniunkturze na produkty rolne, sytuacja gospodarcza opactwa zaczęła się poprawiać. Podobnie jak wielu innych właścicieli ziemskich w Rzeczypospolitej, cystersi sprzedawali głównie zboże, a także sukno. Do 40 zakonników wzrosła liczba braci. Powolny proces poprawy sytuacji finansowej opactwa został jednak wkrótce zahamowany. Po raz kolejny nadgraniczne położenie opactwa stało się przyczyną jego zniszczenia. W czasie wojny trzydziestoletniej (1618-1648), której działania nie dotknęły w zasadzie ziem Rzeczypospolitej, na położony tuż przy granicy klasztor i jego dobra najechały protestanckie wojska brandenburskie i szwedzkie.

 

W tych trudnych latach opatem paradyskim był Marek Łętowski (1617-1629). Zgodnie z łacińskim napisem umieszczonym na marmurowej płycie z herbem opata w przedsionku kościoła, był on sekretarzem króla Zygmunta III Wazy oraz wychowawcą jego syna, królewicza Władysława. Łętowski, bardzo dbający o klasztor, był fundatorem srebrnej, pozłacanej wiecznej lampy, wspaniałego zabytku sztuki złotniczej. Wisząca pośrodku nawy głównej lampa zawiera herby opactwa i osobisty Łętowskiego. Ten sam opat ufundował również srebrną łódkę na kadzidło, na której umieszczony został jego herb.

 

Dopełnieniem zniszczeń wojennych był wielki pożar opactwa, który wybuchł 10 kwietnia 1633 r., Pastwą płomieni padły zabudowania klasztorne i kościół. Pomimo objęcia opieką spalonego opactwa przez króla polskiego Władysława IV i zobowiązań nowych opatów, iż odbudują zniszczone budowle, prace remontowe trwały bardzo długo.

 

Ważnym wydarzeniem w dziejach podnoszącego się z pożogi opactwa było ufundowanie przez opata Zygmunta Czyżowskiego obrazu Matki Bożej z Dzieciątkiem, namalowanego w Bolonii w 1650 r. Obraz przywieziony został z pielgrzymki do Rzymu, którą odbył Z. Czyżowski z okazji Roku Świętego. Na obrazie, poniżej wizerunku Matki Bożej, umieszczone zostały dwie łacińskie inskrypcje. Treść pierwszej z nich wyjaśnia genezę obrazu, obok niej widnieje polski herb szlachecki - Topór, którym pieczętował się fundator. Druga inskrypcja: MATER DEI MEMENTO MEN DECUS PARADISI ORA PRO NOBIS - Matko Boża pamiętaj o mnie, ozdobo Paradyża módl się za nami, to wezwanie modlitewne pozostawione przez fundatora. Słynący łaskami obraz szybko zyskał miano Matki Bożej Paradyskiej i przez stulecia pielgrzymowali do niego wierni z Wielkopolski i Śląska. W przeszłości obraz pokryty był srebrnymi sukienkami i złotymi koronami. Barokowa kaplica Matki Bożej Paradyskiej usytuowana jest w południowo-wschodniej części kościoła, sam obraz umieszczono w klasycystycznym ołtarzu z figurami aniołów.

 

Szczególna rola w odbudowie kościoła i klasztoru przypadła opatowi Janowi Szczuce (1666-1690), to właśnie on ufundował nie zachowany do naszych czasów ołtarz główny i wyposażył świątynię. W czasach jego pontyfikatu odbudowano także budynki klasztorne i bibliotekę.